
Altana z małym zlewem, kuchnia letnia przy tarasie, kran przy szopie z narzędziami albo przy kompostowniku. Takie udogodnienia w ogrodzie bardzo szybko stają się codziennością i trudno sobie wyobrazić sezon bez nich. Woda trafia tam zwykle rurą poprowadzoną po ścianie domu, po słupach pergoli albo po deskach drewnianej szopy, często dołożoną przez samego właściciela w ciepły majowy weekend.
Jesienią, gdy ogród szykuje się do zimy, warto przyjrzeć się, jak te rury są przymocowane. Wiele z nich wisi na plastikowych opaskach, drucie albo gwoździach wbitych obok rury, a to rozwiązania, które latem jakoś się trzymają, ale po jednej zimie z mrozem i wichurą potrafią zawieść.
Woda w altanie i kuchni letniej, czyli skąd biorą się kłopoty
Rura zamontowana na zewnątrz pracuje w zupełnie innych warunkach niż ta w domu. Latem nagrzewa się od słońca, zimą schładza do temperatury otoczenia, a różnica w ciągu roku sięga kilkudziesięciu stopni. Każdy materiał rozszerza się i kurczy, rury z tworzyw szczególnie mocno. Jeśli rura jest przybita na sztywno w kilku punktach, naprężenia szukają ujścia i w końcu wyginają ją albo rozszczelniają połączenia przy kranie.
Drugim czynnikiem jest wiatr. Altana czy pergola z drewna lekko pracuje przy podmuchach, a rura przymocowana do słupa porusza się razem z nim. Luźne mocowanie sprawia, że rura obija się o drewno, przeciera otulinę i w końcu sama ulega uszkodzeniu. Do tego dochodzi wilgoć: zwykłe stalowe wkręty i drut rdzewieją, zostawiając zacieki na deskach i tracąc wytrzymałość.
Obejma zamiast opaski i drutu
Najpewniejszym sposobem przymocowania rury do ściany jest obejma, czyli dwuczęściowy pierścień skręcany śrubą, który zaciska się wokół rury i jest przykręcony do podłoża przez gwintowany trzpień lub kołek. Właściciele ogrodów szukają ich zazwyczaj pod hasłem obejmy na rury, a w ofertach instalacyjnych znajdą przede wszystkim obejmy metalowe z gumową wkładką. Wkładka trzyma rurę pewnie, ale nie miażdży jej, tłumi drgania i odgłosy przepływu wody, a przy okazji izoluje rurę od metalu. Przy wyborze trzeba dopasować zakres średnicy obejmy do zewnętrznej średnicy rury, a jeśli rura ma otulinę, do średnicy rury razem z otuliną albo zastosować obejmę bezpośrednio na rurze i otulinę dociąć wokół niej.
Na zewnątrz duże znaczenie ma materiał. Obejmy ze stali ocynkowanej sprawdzają się pod zadaszeniem, na przykład w szopie lub pod okapem altany. Tam, gdzie mocowanie jest stale narażone na deszcz, lepiej wybrać obejmy ze stali nierdzewnej i nierdzewne śruby. Do drewna mocuje się je wkrętem z gwintem do drewna i gwintem metrycznym na drugim końcu, a do muru domu przez kołek rozporowy dobrany do rodzaju ściany. Przy ocieplonych elewacjach nie wkręca się niczego w samą warstwę styropianu, tylko w ścianę konstrukcyjną, używając odpowiednio długich łączników.
Jak rozplanować mocowania na ścianie i słupach
Rury na zewnątrz prowadzi się możliwie prosto, poziomo z lekkim spadkiem w stronę zaworu spustowego, a pionowo przy słupach. Odstęp między obejmami zależy od materiału i średnicy rury. Rury z tworzyw, mniej sztywne, potrzebują gęstszego mocowania niż miedziane czy stalowe, bo inaczej będą zwisać, zwłaszcza w upale. Szczegółowe rozstawy podają producenci systemów rur, więc warto zajrzeć do ich instrukcji, zamiast zgadywać.
Przy dłuższych odcinkach stosuje się zasadę punktów stałych i przesuwnych. Jedna obejma dokręcona mocno trzyma rurę w miejscu, a pozostałe pozwalają jej lekko przesuwać się wzdłuż osi przy zmianach temperatury. Dzięki temu rura nie wygina się w łuk i nie szarpie złączek przy kranie. Kilka praktycznych wskazówek:
- obejmę stosuje się tuż przy każdym kranie, żeby odkręcanie i zakręcanie nie przenosiło sił na rurę,
- przy zmianie kierunku obejmy montuje się po obu stronach kolana,
- rura nie powinna dotykać bezpośrednio desek ani rynny, między nimi musi zostać szczelina,
- na odcinkach nasłonecznionych rury z tworzyw osłania się przed promieniowaniem UV.
Przed pierwszym mrozem
Nawet najlepiej przymocowana rura nie przetrwa zimy, jeśli zostanie w niej woda. Instalacja w altanie i kuchni letniej powinna mieć zawór odcinający w ogrzewanej części domu oraz możliwość całkowitego spuszczenia wody. W październiku, zanim przyjdą pierwsze przymrozki, zamyka się zawór, otwiera kran na zewnątrz i zostawia go otwarty, a jeśli w instalacji jest zawór spustowy, opróżnia się nim najniższy punkt. Rury z tworzyw zwykle lepiej znoszą zamarznięcie resztek wody niż stalowe czy miedziane, ale złączki i krany już nie.
Przy okazji jesiennego przeglądu warto obejrzeć wszystkie obejmy i dokręcić te, które się poluzowały, wymienić skorodowane śruby i sprawdzić, czy gumowe wkładki nie popękały. Te kilkanaście minut pracy z kluczem może oszczędzić wiosną wymiany całego odcinka rury.
Instalacja w ogrodzie bez prowizorki
Prowadzenie wody do altany czy szopy to praca, którą wielu ogrodników wykonuje samodzielnie, ale dobrze jest zrobić ją tak samo starannie jak instalację w domu. Elementy mocujące, rury, zawory i otuliny można skompletować w hurtowniach instalacyjnych. W Onninen, obok rur i armatury, dostępne są systemy mocowań w różnych rozmiarach i wykonaniach, a w oddziałach można zapytać o dobór obejm do konkretnej średnicy i podłoża.
Dobrze przymocowana, opróżniona na zimę rura w ogrodzie sprawia, że wiosną kran w altanie zadziała przy pierwszym odkręceniu. Rozmiary i wykonania obejm metalowych sprawdzisz na www.onninen.pl
